Hines poprowadził Anwil do zwycięstwa w Mostarze!
Sam Hines Jr. ponownie wziął na siebie ciężar zdobywania punktów i poprowadził Anwil Włocławek do drugiego zwycięstwa w rozgrywkach ENBL. Rottweilery pokonały na wyjeździe HKK Zrinjski Mostar 84:78, choć ambitnie walczący gospodarze jeszcze w czwartej kwarcie potrafili doprowadzić do remisu. Tym razem jednak włocławianie zachowali więcej spokoju w końcówce i przerwali niezwykłą serię sześciu spotkań rozstrzygniętych różnicą jednego punktu.
Początek należał do gospodarzy, jednak Anwil szybko odrobił straty i dzięki serii ośmiu punktów z rzędu zakończył pierwszą kwartę prowadzeniem 20:14. W drugiej odsłonie Zrinjski, napędzany skuteczną grą Trevante Andersona, zdołał nawet na moment przejąć inicjatywę. Ostatecznie to Rottweilery schodziły na przerwę z dwupunktową przewagą (38:36), którą zapewniło im trafienie Hansa Vanwijna.
Po zmianie stron coraz większą rolę odgrywali Hines i Szymon Wójcik. Ich skuteczna gra pozwalała włocławianom utrzymywać prowadzenie, które po rzutach wolnych Deona Edwina wzrosło nawet do dziesięciu punktów. Zrinjski nie zamierzał jednak odpuszczać i dzięki Bogdanowi Mikavicy ograniczył straty. Przed ostatnią kwartą Rottweilery prowadziły 60:54.
Decydująca część spotkania ponownie przyniosła sporo emocji. Anwil starał się kontrolować wydarzenia na parkiecie, ale gospodarze, napędzani kolejnymi akcjami Andersona, zdołali doprowadzić do remisu. W trudnym momencie ważne punkty zdobywali Manu Lecomte i Lennard Freeman, a kolejne trafienie Edwina pozwoliło włocławianom odbudować dziewięciopunktową przewagę. Tym razem Rottweilery nie pozwoliły już rywalom odwrócić losów spotkania, zwyciężając 84:78.
Bezsprzecznie najważniejszą postacią Anwilu był Sam Hines Jr., który zdobył aż 29 punktów, ustanawiając swój najlepszy wynik w barwach włocławskiego klubu. Amerykanin przez całe spotkanie pozostawał najpewniejszą opcją ofensywną zespołu Vedrana Bosnicia. Dobre zawody rozegrał również Deon Edwin, autor 14 punktów, a Manu Lecomte dołożył 11. Wśród gospodarzy zdecydowanie wyróżniał się Trevante Anderson, który zakończył mecz z dorobkiem aż 30 punktów. Jego skuteczna gra długo pozwalała Zrinjskiemu utrzymywać kontakt z Rottweilerami.
Zwycięstwo w Mostarze poprawiło bilans Anwilu w ENBL na 2:1. Włocławianie ponownie mieli jednak problemy ze skutecznością rzutów za trzy punkty, a poprawa widoczna w ostatnim meczu ze Stalą okazała się na razie jednorazowym przebłyskiem. Mimo słabej dyspozycji strzeleckiej z dystansu Rottweilery potrafiły rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść, przede wszystkim dzięki dobrej postawie Sama Hinesa Jr. Teraz przed zespołem Vedrana Bosnicia powrót do ligowej rywalizacji. W sobotę, 7 listopada, Anwil zmierzy się na wyjeździe z Dzikami Warszawa.
HKK Zrinjski 1992 Mostar – Anwil Włocławek 78:84 (14:20, 22:18, 18:22, 24:24)
Anwil Włocławek: Sam Hines Jr. 29, Deon Edwin 14, Manu Lecomte 11, Szymon Wójcik 9, Hans Vanwijn 6, Adam Brenk 5, Dawid Słupiński 5, Lennard Freeman 4, Mateusz Szlachetka 1, Bartosz Łazarski 0.
HKK Zrinjski 1992 Mostar: Trevante Anderson 30, Bogdan Mikavica 14, Milivojević 13, Aleksandar Vuković 8, Mladen Tomašević 4, Protrka 4, Isaiah Range 3, Williams 2, William Kondrat 0, Macan 0.
