Anwil wygrał, ale jak ocenili go w Mostarze?
W Mostarze przez długi czas liczono na niespodziankę. Zrinjski jeszcze pięć minut przed końcem prowadził z Anwilem Włocławek 69:68, jednak ostatecznie przegrał 78:84. Bośniackie media doceniły postawę gospodarzy, ale zwróciły również uwagę na to, co pozwoliło Rottweilerom rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.
„Zrinjski stawił znakomity opór faworyzowanemu Anwilowi” – napisał portal MeridianSport, podkreślając, że gospodarze przez niemal całe spotkanie potrafili rywalizować z polskim zespołem jak równy z równym.
Nieco szerzej przyczyny porażki przeanalizował portal BH Basket. Zdaniem tamtejszych dziennikarzy koszykarze z Mostaru zdołali postawić się jednemu z głównych kandydatów do triumfu w ENBL, ale w najważniejszym momencie zabrakło im argumentów.
„W decydujących momentach zadecydowały doświadczenie i szerszy skład Anwilu” – ocenili autorzy BH Basket, wskazując, że włocławianie odzyskali prowadzenie dzięki kilku skutecznym akcjom ofensywnym.
Bośniaccy dziennikarze zwrócili również uwagę na indywidualny pojedynek liderów obu zespołów. BH Basket określił go mianem „niesamowitego strzeleckiego pojedynku dwóch Amerykanów”. Trevante Anderson zdobył dla Zrinjskiego 30 punktów, natomiast Sam Hines Jr. odpowiedział 29 punktami i był najskuteczniejszym zawodnikiem Anwilu.
Z kolei MeridianSport wyeksponował postać Vedrana Bosnicia, tytułując swoją relację słowami „Były selekcjoner reprezentacji BiH zwyciężył w Mostarze”. Przypomniano przy tym, że obecny trener Zrinjskiego Tihomir Mustapić przez kilka lat współpracował z Bosniciem w sztabie kadry narodowej.
Z perspektywy bośniackich mediów Zrinjski może więc żałować niewykorzystanej szansy, choć jego postawa przeciwko faworytowi została oceniona pozytywnie. Dla Anwilu najważniejsze pozostaje zwycięstwo, a opinia miejscowych dziennikarzy pokazuje, że nawet przy problemach w grze włocławianie potrafili wykorzystać swoje atuty w decydującym momencie.
