Aktualności Foto: Rafał Sobierański

Freeman: Dostaliśmy mocny cios

Freeman: Dostaliśmy mocny cios

Lennard Freeman nie szukał usprawiedliwień po wysokiej porażce Anwilu Włocławek z Dzikami Warszawa. Amerykański środkowy przyznał, że fatalny początek spotkania praktycznie przekreślił szanse jego drużyny na zwycięstwo.

Anwil przegrał w Warszawie 75:96, a o losach spotkania przesądziła już pierwsza kwarta, którą gospodarze wygrali aż 42:15. Włocławianie nie potrafili zatrzymać rozpędzonych Dzików, a straty z pierwszych dziesięciu minut okazały się niemożliwe do odrobienia.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Rottweilerów był Lennard Freeman, który zdobył 14 punktów, dołożył 7 zbiórek, 3 przechwyty i blok. Aż 8 punktów Amerykanin zanotował w pierwszej kwarcie, kiedy starał się utrzymać swój zespół w grze. Jego indywidualna postawa nie wystarczyła jednak, by powstrzymać dominujących gospodarzy. Po zakończeniu spotkania Freeman przyznał, że tak duża strata na samym początku meczu postawiła Anwil w niezwykle trudnej sytuacji.

„To był dla nas trudny mecz. Rozpoczęliśmy go bardzo wolno i źle. Kiedy już po pierwszej kwarcie przegrywasz ponad dwudziestoma punktami, niezwykle trudno jest wrócić do gry. To jednak dla nas lekcja. Dostaliśmy mocny cios, a teraz musimy wrócić do pracy, przeanalizować popełnione błędy, wyciągnąć z nich wnioski i stać się lepszym zespołem” – powiedział Lennard Freeman podczas konferencji prasowej.

Dla Anwilu była to trzecia porażka w obecnym sezonie PGE Basket Ligi. Po sześciu kolejkach włocławianie mają na koncie trzy zwycięstwa i trzy przegrane. Dotychczas wszystkie ich ligowe spotkania kończyły się różnicą jednego punktu, jednak w Warszawie po raz pierwszy zabrakło emocji w końcówce.