Aktualności

Bosnić po zwycięstwie. Oni naprawdę walczą

Bosnić po zwycięstwie. Oni naprawdę walczą

Vedran Bosnić po zwycięstwie Anwilu Włocławek nad Stalą Ostrów Wielkopolski 83:82 docenił zaangażowanie swoich zawodników, podziękował kibicom i odniósł się do kilku ważnych kwestii dotyczących gry zespołu. Szkoleniowiec wyjaśnił również, dlaczego w decydujących momentach postawił na Hansa Vanwijna, mimo bardzo dobrej postawy Szymona Wójcika.

„Gratuluję swoim zawodnikom. Nie jest łatwo rozgrywać tyle spotkań, które kończą się różnicą jednego punktu, i za każdym razem zachowywać koncentrację oraz walczyć do końca. W takich meczach zawsze zdarzają się dobre i złe momenty” – przyznał trener Anwilu.

Bosnić szczególnie mocno podkreślił rolę włocławskich kibiców, których doping pomógł drużynie przetrwać trudne momenty ostatniej kwarty.

„Chciałbym bardzo podziękować naszym kibicom. Ich wsparcie było niezwykle ważne. Czuliśmy je przez całe spotkanie, ale szczególnie w ostatnich pięciu minutach. Naprawdę nam pomogli zachować koncentrację i wystarczająco dużo spokoju, żeby wygrać ten mecz” – zaznaczył szkoleniowiec.

Jednym z ciekawszych tematów była decyzja dotycząca podziału minut między Szymona Wójcika a Hansa Vanwijna. Polski skrzydłowy zdobył 13 punktów w zaledwie 13 minut, podczas gdy Belg spędził na parkiecie 29 minut, notując 7 punktów. Bosnić wyjaśnił, że przy ustalaniu rotacji kierował się przede wszystkim potrzebami defensywnymi zespołu.

„To bardzo dobre pytanie, ale pan mówi przede wszystkim o ofensywie. Ja muszę patrzeć również na defensywę, na obie strony parkietu. Hans dał nam bardzo dużo w obronie, szczególnie w strefie podkoszowej. Jest wyższy, ma większy zasięg i w określonych sytuacjach lepiej pasuje do naszego systemu defensywnego” – tłumaczył trener.

Szkoleniowiec przypomniał także fragment spotkania, w którym Anwil przeszedł na obronę strefową i zanotował serię dziesięciu punktów bez odpowiedzi przeciwnika. Nie chciał wówczas zmieniać skutecznie funkcjonującego ustawienia. Jednocześnie pozytywnie ocenił występ Wójcika, podkreślając, że cieszy go powrót Polaka do dobrej dyspozycji po problemach z mięśniem dwugłowym uda.

Bosnić odniósł się również do gry podkoszowej. Anwil wygrał walkę na atakowanej tablicy 14:10, choć przed spotkaniem zbiórki były wskazywane jako jeden z największych atutów Stali.

„Nie zgadzam się z opinią, że mamy problem z zawodnikami podkoszowymi. Uważam, że wykonują dobrą pracę. Naszym problemem było przede wszystkim niewykorzystywanie sytuacji blisko kosza. Mieliśmy kilka bardzo dobrych okazji, które powinniśmy zamienić na punkty” – ocenił Bosnić.

Trener ponownie zwrócił uwagę na sytuację kadrową Anwilu, który wciąż musi radzić sobie bez Jacka Forresta i Josiaha Stronga. Zaznaczył jednak, że nie traktuje tego jako usprawiedliwienia, a jedynie rzeczywistość, w której obecnie pracuje drużyna.

„Żadna drużyna na świecie, w żadnej dyscyplinie sportu, nie będzie regularnie walczyć o zwycięstwo do ostatnich sekund, jeśli nie ma jakości i odpowiedniego zaangażowania. Tak właśnie oceniam mój zespół” – podkreślił szkoleniowiec.

Pytany o sytuację Forresta i ewentualne dalsze decyzje kadrowe, Bosnić nie zdradził nowych szczegółów. Wyjaśnił, że sprawą zajmuje się sztab medyczny, a klub przekaże oficjalne informacje po uzyskaniu i potwierdzeniu wszystkich niezbędnych ustaleń. Poprosił jednocześnie o cierpliwość.