Aktualności

Anwil kontra Stal. Czas przełamać złą serię!

Anwil kontra Stal. Czas przełamać złą serię!

Cztery mecze, cztery końcówki trzymające w napięciu. Anwil Włocławek od początku sezonu nie oszczędza nerwów swoim kibicom. W piątek do Hali Mistrzów przyjedzie Stal Ostrów Wielkopolski, a Rottweilery staną przed szansą na trzecie zwycięstwo. Czy tym razem uda się uniknąć kolejnego dreszczowca?

Stal prowadzona przez Andrzeja Urbana rozpoczęła rozgrywki od wyjazdowej wygranej ze Startem Lublin 84:79, by następnie niespodziewanie ulec we własnej hali Górnikowi Wałbrzych 65:81. W trzeciej kolejce ostrowianie pokonali w Słupsku Czarnych 87:84, natomiast przed tygodniem przegrali w Warszawie z mistrzem Polski, Legią 74:84. Co ciekawe, oba dotychczasowe zwycięstwa Stal odniosła na wyjazdach. Włocławianie muszą więc uważać na rywala, który zdecydowanie lepiej rozpoczął sezon poza własną halą.

Liderem ostrowskiej drużyny jest Karl Lips. Mierzący 203 centymetry Estończyk zdobywa średnio 15,5 punktu, notuje 7,3 zbiórki oraz 3,3 asysty. Spędza przy tym na parkiecie ponad 34 minuty, będąc jednym z najbardziej eksploatowanych zawodników Stali. Szczególnie groźny jest w akcjach bliżej kosza, gdzie wykorzystuje 46,4 procent prób za dwa punkty, ale potrafi również rzucić z dystansu. W dotychczasowych czterech spotkaniach trafił osiem trójek, osiągając skuteczność 30,8 procent.

Dużą odpowiedzialność za organizację gry bierze Jaylin Hunter. Amerykański rozgrywający notuje średnio 12,8 punktu oraz 5,5 asysty, choć jednocześnie popełnia aż 4,5 straty na mecz. Wśród najważniejszych zawodników należy wymienić również doświadczonego Wiaczesława Bobrova, który zdobywa 10 punktów i zbiera 7,3 piłki, a także Tajiona Jonesa, dokładającego 9,3 punktu. Z polskiej rotacji wyróżnia się Daniel Gołębiowski, który występował w Stali również w poprzednim sezonie. Obwodowy zdobywa średnio 8,8 punktu na mecz, co czyni go najlepiej punktującym Polakiem w zespole Andrzeja Urbana.

Statystyki drużynowe pokazują, że Stal ma kilka wyraźnych atutów, ale również słabości, które Anwil powinien spróbować wykorzystać. Ostrowianie zdobywają średnio 77,5 punktu, tracąc 82. Dla porównania, włocławianie zarówno zdobywają, jak i tracą przeciętnie po 79 punktów. Stal lepiej radzi sobie na tablicach, notując 42,3 zbiórki wobec 39,3 Anwilu. Szczególnie istotna będzie więc walka o piłki po niecelnych rzutach, ponieważ podopieczni Urbana zbierają średnio aż 14 piłek w ataku.

Interesująco zapowiada się również rywalizacja na obwodzie. Problemy Anwilu z rzutami za trzy punkty są doskonale znane, jednak okazuje się, że Stal wcale nie prezentuje się pod tym względem lepiej. Ostrowianie trafiają zaledwie 25 procent prób zza łuku, podczas gdy Rottweilery osiągają 25,6 procent. Różnica tkwi przede wszystkim w liczbie oddawanych rzutów. Stal próbuje średnio 27 razy na spotkanie, Anwil zaledwie 20,5. W piątek obie drużyny staną więc przed podobnym wyzwaniem, a poprawa skuteczności może mieć ogromny wpływ na końcowy rezultat.

Dużym atutem włocławian może okazać się natomiast gra bliżej kosza. Rywale Stali trafiają w tym sezonie aż 62,1 procent rzutów za dwa punkty, podczas gdy Anwil osiąga w tym elemencie 52 procent. Szczególnie ważna będzie obecność Lennarda Freemana, który po urazie kolana odniesionym w Zielonej Górze otrzymał zgodę na powrót do treningów i będzie dostępny na piątkowe spotkanie. Amerykański środkowy zdobywa średnio 10,3 punktu i notuje 9,8 zbiórki. Jego pojedynki z Jakubem Parzeńskim oraz pomoc w ograniczaniu aktywności Bobrova mogą odegrać istotną rolę w walce o dominację pod koszami. Na obwodzie szczególnie ciekawie zapowiada się starcie Manu Lecomte’a z Jaylinem Hunterem. Belg zdobywa średnio 15,8 punktu i rozdaje 6,8 asysty, pozostając głównym organizatorem ofensywy Anwilu. Po drugiej stronie stanie zawodnik również chętnie kreujący grę partnerom, choć mający problemy z ograniczaniem strat.

Anwil przystąpi do meczu ze Stalą po dwóch niezwykle bolesnych porażkach, ale w dotychczasowych spotkaniach pokazał już, że potrafi skutecznie ograniczać ofensywę rywali. Jeśli włocławianie utrzymają intensywność w defensywie, ograniczą zbiórki ofensywne ostrowian i wreszcie poprawią skuteczność rzutów z dystansu, będą mieli solidne podstawy do walki o trzecie ligowe zwycięstwo. Po czterech spotkaniach rozstrzygniętych różnicą jednego punktu kibice z pewnością nie mieliby nic przeciwko temu, gdyby tym razem Rottweilery zapewniły sobie wygraną nieco wcześniej.

Spotkanie Anwilu Włocławek z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski odbędzie się w piątek, 30 października, o godzinie 20:15 w Hali Mistrzów. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport 2.