Aktualności Zdjęcie - Rafał Sobierański

Bosnić studzi oczekiwania, Adamek żałuje szansy

Bosnić studzi oczekiwania, Adamek żałuje szansy

Vedran Bosnić nie ukrywa, że Anwil Włocławek potrzebuje jeszcze czasu, aby osiągnąć optymalną dyspozycję. Szkoleniowiec Rottweilerów wskazał elementy wymagające poprawy, odniósł się do problemów kadrowych i zdradził, kiedy jego zespoły zazwyczaj prezentują najlepszą koszykówkę. Głos po spotkaniu zabrali również trener Górnika Wałbrzych Andrzej Adamek oraz Dariusz Wyka.

Anwil Włocławek pokonał Górnika Zamek Książ Wałbrzych 88:87 po dogrywce, rozpoczynając sezon 2026/2027 PGE Basket Ligi od zwycięstwa. Spotkanie rozegrane w Hali Mistrzów dostarczyło wielu emocji, jednak po jego zakończeniu szkoleniowiec gospodarzy zwrócił uwagę na błędy, nad którymi jego zawodnicy będą musieli pracować w kolejnych tygodniach. Vedran Bosnić przyznał, że choć jest zadowolony z wyniku, nie wszystkie fragmenty spotkania wyglądały tak, jak oczekiwał. Szczególne zastrzeżenia miał do postawy drużyny w drugiej kwarcie.

„Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. To był typowy mecz pierwszej kolejki ligowej – w obu zespołach było widać nerwowość w niektórych momentach, każdy chciał zagrać jak najlepiej i pokazać się z dobrej strony. Nasza gra falowała – były lepsze i gorsze momenty. Zaliczyliśmy świetny początek, ale nie byłem zadowolony z drugiej kwarty. Rozmawialiśmy o tym w szatni – oddaliśmy im łatwe zbiórki w ataku, z których zdobyli bodajże 12 punktów. Jesteśmy zespołem, który chce grać dobrą defensywę i nie pozwalać na takie rzeczy, bo łatwiej nam wtedy budować pewność siebie w ataku z dobrej obrony” – podkreślił szkoleniowiec Anwilu.

Bosnić zwrócił również uwagę na specyfikę polskiej ligi, wskazując na jej fizyczny charakter i dużą intensywność rywalizacji.

„Moje zespoły zazwyczaj grają najlepszą koszykówkę w styczniu lub lutym, szczególnie gdy budujemy nową drużynę. Wiedziałem, że polska liga jest bardzo fizyczna, jest tu dużo kontaktu i ten mecz dokładnie to potwierdził” – przyznał trener Rottweilerów.

Przygotowania włocławian do nowego sezonu utrudniły także problemy zdrowotne. Szkoleniowiec odniósł się do sytuacji Deona Edwina oraz Szymona Wójcika, którzy nie mogli uczestniczyć w pełnym okresie przygotowawczym.

„Jesteśmy w trakcie procesu – pracujemy razem od 6–7 tygodni, zmagając się z kontuzjami. Edwin dołączył do nas zaledwie kilka dni temu, a Szymon Wójcik stracił trzy ostatnie tygodnie okresu przygotowawczego. W meczu z Górnikiem wykonał świetną pracę, wracając do gry w dobrym stylu. Cały czas rozwijamy ten zespół, ale moim głównym celem jest zbudowanie drużyny, która gra zespołową obronę, zespołową koszykówkę i jest na tym w pełni skoncentrowana” – zaznaczył szkoleniowiec.

Zupełnie inne nastroje panowały w obozie Górnika Wałbrzych. Andrzej Adamek nie ukrywał rozczarowania, szczególnie w kontekście ostatniej akcji dogrywki. Ron Curry zdecydował się samodzielnie zakończyć decydujące posiadanie, jednak jego rzut okazał się niecelny.

„Gdyby trafił, byłby królem. Nie trafił, przegraliśmy” – powiedział Adamek.

Szkoleniowiec Górnika zwrócił również uwagę na nerwowy początek spotkania i straty, które pozwalały gospodarzom zdobywać łatwe punkty. Jednocześnie docenił reakcję swoich zawodników oraz walkę o zwycięstwo do ostatnich sekund. Przyznał, że w perspektywie wymagającego terminarza niewykorzystana szansa na wyjazdową wygraną jest szczególnie bolesna.

Do ostatniej akcji odniósł się także środkowy Górnika Dariusz Wyka.

„Chyba miała wyglądać troszeczkę inaczej, ale Ron wziął na siebie ten rzut, nie trafił…” – przyznał zawodnik.

Już jutro Anwil Włocławek rozpocznie przygotowania do kolejnego spotkania w PGE Basket Lidze. W niedzielę, 11 października, Rottweilery podejmą w Hali Mistrzów Energę Czarnych Słupsk. Początek meczu o godzinie 17:30.