Anwil kontra najlepsza ofensywa ligi
Dwa mecze, dwie porażki różnicą zaledwie jednego punktu. Anwil Włocławek ma za sobą wyjątkowo pechowy tydzień, a już w sobotę czeka go kolejne wymagające spotkanie. Rottweilery zmierzą się na wyjeździe z Zastalem Zielona Góra, który w ostatnich tygodniach prezentuje dwa różne oblicza. Zielonogórzanie wygrywają w PGE Basket Lidze, ale ostatnie występy w europejskich pucharach przyniosły im dwie porażki, w tym jedną wyjątkowo dotkliwą.
Zastal rozpoczął sezon PGE Basket Ligi od wyjazdowej porażki z Astorią Bydgoszcz 95:105, ale w kolejnych spotkaniach zaprezentował się znacznie lepiej. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego najpierw pokonali przed własną publicznością mistrza Polski, Legię Warszawa 104:87, zdobywając aż 63 punkty w pierwszej połowie. Następnie wygrali na wyjeździe z GTK Gliwice 84:76, choć w trakcie spotkania przegrywali już różnicą dziesięciu punktów. Po trzech kolejkach zielonogórzanie mają bilans dwóch zwycięstw i jednej porażki, identyczny jak Anwil Włocławek.
Znacznie gorzej Zastalowi wiedzie się w rozgrywkach FIBA Europe Cup. Zielonogórzanie rozpoczęli rywalizację od wyjazdowego zwycięstwa nad węgierskim Szolnoki Olajbányász 90:80, ale dwa kolejne spotkania zakończyli porażkami. Najpierw przegrali przed własną publicznością ze słowackim Patrioti Levice 71:74, a we wtorek doznali dotkliwej porażki w Hiszpanii. FIATC Girona rozbiła drużynę Arkadiusza Miłoszewskiego aż 109:68, prowadząc do przerwy różnicą 28 punktów. W barwach hiszpańskiego zespołu występuje Andrzej Pluta Jr., który przeciwko Zastalowi zdobył siedem punktów i zanotował sześć asyst.
Mimo niepowodzeń w europejskich pucharach kilku zawodników Zastalu bardzo dobrze rozpoczęło sezon ligowy. Wśród nich wyróżnia się Gauthier Denis, który po trzech kolejkach zdobywa średnio 16 punktów, trafiając 52 proc. rzutów za trzy punkty. Ważną postacią zespołu jest również Andrzej Mazurczak, notujący 14,7 punktu oraz po 7,3 zbiórki i asysty na mecz. Taką samą średnią punktową osiąga Trazarien White, który szczególnie błysnął przeciwko Legii Warszawa. Amerykanin zdobył wówczas 30 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem drugiej kolejki PGE Basket Ligi. Na uwagę zasługuje także Conley Garrison, zdobywający przeciętnie 14 punktów. W ostatnim ligowym spotkaniu przeciwko GTK Gliwice rzucił ich 24, trafiając pięć razy zza łuku. Dobrze spisuje się również w defensywie, notując średnio 4,3 przechwytu, najwięcej w całej lidze.
Dobra dyspozycja liderów Zastalu znajduje odzwierciedlenie również w statystykach całego zespołu. Po trzech kolejkach zielonogórzanie są najskuteczniejszą punktowo drużyną PGE Basket Ligi, zdobywając średnio 94,3 punktu na mecz. Przewodzą również rozgrywkom pod względem skuteczności rzutów za trzy punkty, osiągając 42,7 proc. Anwil z dorobkiem 79,7 punktu zajmuje dziewiąte miejsce w ofensywnym zestawieniu, a zza łuku trafia ze skutecznością zaledwie 26,6 proc., co daje mu trzynaste miejsce w lidze. Zupełnie inaczej wygląda porównanie defensywy. Rottweilery pozwalają rywalom zdobywać średnio 79,3 punktu, co daje im czwarty wynik w lidze. Zastal traci natomiast 89,3 punktu i zajmuje pod tym względem dopiero trzynaste miejsce.
Równie interesująco zapowiadają się indywidualne pojedynki zawodników obu drużyn. Pod koszem Lennard Freeman, notujący średnio 10,7 zbiórki, będzie rywalizował między innymi z serbskim środkowym Veljko Brkiciem, który zbiera przeciętnie 4,3 piłki na mecz. W organizacji gry ważną rolę odegrają Emmanuel Lecomte oraz Andrzej Mazurczak. Belg należy do najlepszych rozgrywających ligi ze średnią 7,7 asysty, natomiast reprezentant Polski notuje ich 7,3. Zastal ma jednak jeszcze jednego znakomitego kreatora w osobie Conleya Garrisona, który rozdaje przeciętnie aż 8,7 asysty. Ciekawie będzie również na skrzydłach, gdzie Sam Hines Jr., jeden z liderów ofensywy Anwilu, zmierzy się z dobrze dysponowanymi Gauthierem Denisem i Trazarienem White’em.
Kluczem do zwycięstwa Anwilu może okazać się narzucenie rywalom własnego tempa. Włocławianie muszą postawić na cierpliwą grę, konsekwentną defensywę i przede wszystkim poprawić skuteczność rzutów za trzy punkty. Bez zagrożenia z dystansu trudno będzie rozciągnąć obronę Zastalu i znaleźć więcej przestrzeni pod koszem. Równie ważne będzie ograniczenie szybkiego ataku gospodarzy, którzy potrafią zdobywać punkty seriami i błyskawicznie budować przewagę. W otwartej wymianie ciosów z tak ofensywnie usposobionym rywalem Anwil może mieć poważne problemy.
Spotkanie odbędzie się w sobotę, 24 października, o godzinie 17:30 w hali CRS w Zielonej Górze. Transmisję na żywo zaplanowano na antenie Polsatu Sport 2.
