Aktualności

Horror z happy endem! Anwil wygrywa po dogrywce

Horror z happy endem! Anwil wygrywa po dogrywce

Anwil Włocławek rozpoczął nowy sezon PGE Basket Ligi od zwycięstwa, choć kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów przeżyli prawdziwy dreszczowiec. Rottweilery po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonały Górnika Zamek Książ Wałbrzych 88:87, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Bohaterami końcówki zostali Deon Edwin i Emmanuel Lecomte.

Początek spotkania należał do gospodarzy. Podopieczni Vedrana Bosnicia szybko narzucili rywalom swoje warunki, a po skutecznej kontrze Mateusza Szlachetki prowadzili już 10:2. Dobrze pod koszem prezentował się Lennard Freeman, a przewaga włocławian w pewnym momencie wzrosła do jedenastu punktów. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 26:20, jednak goście nie zamierzali oddawać meczu bez walki.

W drugiej odsłonie sytuacja zaczęła się komplikować. Górnik poprawił skuteczność, a spore problemy defensywie Anwilu sprawiał AJ Rohosy. Wałbrzyszanie systematycznie odrabiali straty i po rzucie z dystansu Leemeta Bocklera wyszli na prowadzenie. Do przerwy to przyjezdni byli w lepszej sytuacji, prowadząc 46:41.

Po zmianie stron Rottweilery próbowały odzyskać kontrolę nad spotkaniem. Gra nabrała tempa, a obie drużyny odpowiadały na swoje akcje niemal punkt za punkt. Trzecia kwarta zakończyła się remisem 69:69, co zapowiadało niezwykle emocjonującą końcówkę.

Na dwie i pół minuty przed końcem czwartej kwarty Anwil znalazł się w trudnym położeniu. Górnik prowadził 83:78 i wydawało się, że jest bliski sprawienia niespodzianki. Wtedy ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Deon Edwin. Amerykanin zdobył pięć punktów, w tym niezwykle ważną trójkę, która doprowadziła do remisu 83:83. Goście nie zdołali już odpowiedzieć i o zwycięstwie musiała zdecydować dogrywka.

Dodatkowe pięć minut było prawdziwą próbą nerwów. Obie drużyny miały ogromne problemy ze zdobywaniem punktów, ale Anwil mógł liczyć na Emmanuela Lecomte’a. Belgijski rozgrywający pięciokrotnie trafiał z linii rzutów wolnych, zdobywając wszystkie punkty włocławian w dogrywce. Przy jednopunktowym prowadzeniu gospodarzy ostatnią akcję przeprowadzili goście, jednak rzut Rona Curry’ego okazał się niecelny. Rottweilery mogły świętować zwycięstwo 88:87.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Anwilu był Emmanuel Lecomte, który zdobył 19 punktów i zanotował 8 asyst. Samuel Hines Jr. dołożył 18 punktów, natomiast Lennard Freeman zakończył spotkanie z dorobkiem 15 punktów i 12 zbiórek. W ekipie z Wałbrzycha wyróżnił się AJ Rohosy, autor 20 punktów.

Zwycięstwo na inaugurację cieszy, ale spotkanie pokazało również, że przed zespołem Vedrana Bosnicia pozostaje sporo pracy. Anwil miał problemy z utrzymaniem przewagi, a momentami pozwalał rywalom przejmować inicjatywę. Najważniejsze jednak, że w decydujących fragmentach włocławianie potrafili zachować zimną krew i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Kolejne ligowe spotkanie Rottweilery rozegrają w niedzielę, 11 października. Do Hali Mistrzów przyjedzie Energa Czarni Słupsk. Początek meczu o godzinie 17:30.

Anwil Włocławek 88:87 Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Kwarty: 26:20, 15:26, 28:23, 14:14, dogrywka 5:4.

Anwil: Lecomte 19, Hines Jr. 18, Freeman 15, Brenk 8, Wójcik 8, Vanwijn 7, Edwin 7, Szlachetka 5, Słupiński 1.