Aktualności Zdjęcie - Rafał Sobierański

Sam Hines Jr. Od ważnego gracza do lidera

Sam Hines Jr. Od ważnego gracza do lidera

Zaledwie cztery oficjalne spotkania wystarczyły, aby Sam Hines Jr. stał się jednym z liderów Anwilu Włocławek. Amerykanin, obok Emmanuela Lecomte’a, odgrywa kluczową rolę w ofensywie Rottweilerów. Dotychczas zdobył 78 punktów, co daje średnio 19,5 na mecz. Jego regularność i wszechstronność sprawiają, że już na początku sezonu wyrósł na jedną z najważniejszych postaci drużyny Vedrana Bosnicia.

Hines rozpoczął rozgrywki od znakomitego występu przeciwko Donarowi Groningen w ENBL, zdobywając 28 punktów. Następnie dołożył 18 przeciwko Górnikowi Wałbrzych, 14 w starciu z Czarnymi Słupsk oraz kolejne 18 w przegranym meczu z Legią Warszawa. Łącznie zanotował również 20 zbiórek i 10 asyst, spędzając na parkiecie średnio ponad 35 minut.

Znaczenie Hinesa wzrosło również z powodu przedłużającej się nieobecności Jacka Forresta. Sprowadzony latem Amerykanin miał być jednym z ważniejszych ogniw ofensywy Anwilu, szczególnie jako zagrożenie rzutowe z dystansu. Kontuzja uniemożliwiła mu jednak występy w pierwszych oficjalnych meczach, a część obowiązków strzeleckich przejął właśnie Hines. Wraz z Lecomte’em stał się zawodnikiem, na którym w dużej mierze opiera się obecnie zdobywanie punktów przez Rottweilery.

Vedran Bosnić już latem dostrzegał potencjał amerykańskiego skrzydłowego. W oficjalnym komunikacie Anwilu Włocławek z 16 lipca, informującym o jego zakontraktowaniu, klub przytoczył słowa szkoleniowca: „Twardość, aktywność i zaangażowanie w każdym posiadaniu sprawiają, że Sam jest typem zawodnika, którego każda drużyna chciałaby mieć w swoim składzie.” Początek sezonu pokazuje, że Hines potrafi połączyć te atuty z dużą odpowiedzialnością za wynik punktowy zespołu.

Sam Hines Jr. już przed rozpoczęciem sezonu jasno określił, jaką rolę chce odgrywać w Anwilu. W rozmowie z Karolem Waśkiem z portalu Z Krainy NBA zapowiadał, że zamierza pomagać drużynie nie tylko zdobywaniem punktów, ale również zaangażowaniem w defensywie i walką na tablicach. Pierwsze występy potwierdzają, że Amerykanin konsekwentnie realizuje swoje przedsezonowe założenia.

Po spotkaniu z Czarnymi Słupsk jego postawę docenił również Bosnić, zwracając uwagę na sposób, w jaki przeciwnicy próbują ograniczać możliwości 24-latka. „Rywale grają przeciwko niemu bardzo agresywnie, nie pozwalając mu na oddawanie łatwych rzutów. Było to szczególnie widoczne już w pierwszej połowie meczu z Czarnymi. Sam potrafi jednak dawać drużynie znacznie więcej niż tylko punkty. Świetnie pracuje w obronie i walczy o zbiórki. Jest bardzo ważnym elementem naszej układanki.” – przyznał trener Rottweilerów.

Co ciekawe, powrót Jacka Forresta może jeszcze bardziej sprzyjać skuteczności Hinesa. Obecnie rywale koncentrują na nim znaczną część uwagi w defensywie, utrudniając mu dochodzenie do dogodnych pozycji rzutowych. Obecność kolejnego groźnego strzelca na obwodzie powinna zmusić przeciwników do większego rozciągnięcia obrony, a tym samym otworzyć przed Hinesem dodatkowe możliwości. Dla Anwilu oznaczałoby to nie tylko większą różnorodność ofensywy, ale również szansę na jeszcze lepsze wykorzystanie potencjału zawodnika, który tak szybko stał się jej liderem.

Hines miał być ważną częścią układanki Anwilu. Po czterech meczach trudno wyobrazić sobie tę układankę bez niego w jednej z głównych ról.

Donar Groningen (ENBL)
Minuty: 34:28, punkty: 28, zbiórki: 6, asysty: 2, EVAL: 26

Górnik Wałbrzych (PLK)
Minuty: 37:17, punkty: 18, zbiórki: 5, asysty: 2, EVAL: 18

Czarni Słupsk (PLK)
Minuty: 35:17, punkty: 14, zbiórki: 6, asysty: 4, EVAL: 16

Legia Warszawa (PLK)
Minuty: 34:30, punkty: 18, zbiórki: 3, asysty: 2, EVAL: 14