Szablowski ocenił Anwil i przyjęcie kibiców
Energa Czarni Słupsk byli bliscy sprawienia niespodzianki w Hali Mistrzów, jednak ostatecznie przegrali z Anwilem Włocławek 78:79. Po spotkaniu trener gości Krzysztof Szablowski docenił postawę swoich zawodników, choć przyznał, że przewaga gospodarzy w walce na tablicach była znacząca. Szkoleniowiec odniósł się również do przyjęcia, jakie zgotowali mu włocławscy kibice.
Krzysztof Szablowski przyznał, że choć Czarni przez większość spotkania musieli odrabiać straty, jest zadowolony z postawy swoich zawodników. Szkoleniowiec podkreślił, że jego drużyna wciąż uczy się funkcjonowania w ligowej rywalizacji, a mimo wyraźnej przewagi Anwilu na tablicach potrafiła zrealizować wiele założeń taktycznych i stworzyć sobie szansę na zwycięstwo.
„Ten mecz układał się po myśli gospodarzy. Gratuluję również mojej drużynie postawy, którą chcemy prezentować. Oczywiście życzyłbym sobie, żebyśmy nie musieli gonić wyniku i odrabiać strat, tylko sami obejmowali prowadzenie i potrafili je utrzymywać. To dopiero nasz drugi oficjalny mecz ligowy, a może już aż drugi. Widać po mojej drużynie, że do pewnych sytuacji dopiero się przyzwyczajamy. Statystyki pokazują, jak dużą przewagę mieli gospodarze, szczególnie w zbiórkach. To pokazuje, jak trudno nam było. Mimo wszystko zrealizowaliśmy wiele założeń przedmeczowych, a najlepszym tego przykładem jest końcówka i szansa, jaką mieliśmy na zwycięstwo. Dziękuję naszym kibicom” – powiedział trener Czarnych.
Dla Szablowskiego spotkanie miało również osobisty wymiar. Pochodzący z Włocławka szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził Anwil, wrócił do Hali Mistrzów jako trener drużyny przeciwnej. Podczas konferencji prasowej podziękował miejscowym kibicom za przyjęcie, choć nie zabrakło również uwagi dotyczącej zachowania trybun w trakcie rywalizacji.
„Dziękuję również kibicom z Włocławka za miłe przyjęcie mojej osoby, choć chciałbym, żeby przez cały mecz było nieco milej. Rozumiem jednak, że to są emocje, każdy kibicuje swojej drużynie i to jest jasne” – dodał Szablowski.
